Możliwe są jednak różne stopnie uelastycznienia cen: niezwłoczne dostosowywanie cen do wszelkich zmian warunków zarówno trwałych, jak i przejściowych; dostosowywanie cen tylko do takich zmian warunków, które uznaje się za trwałe i istotne. W pierwszym przypadku będę mówił o cenach giętkich, w drugim ■-o cenach względnie stałych.
Wydaje mi się, że postulat cen giętkich (pojmowany zgodnie z powyższym określeniem) nie da się zrealizować w ramach naszego systemu gospodarczego, zarówno z przyczyn technicznych, jak i ze względu na możliwość szkodliwych efektów takich cen (przypadkowych przesunięć w strukturze dochodów realnych oraz zwiększenia niepewności na szczeblu przedsiębiorstw). Mówiąc zatem o uelastycznieniu cen mam na myśli przejście od cen sztywnych do cen względnie stałych. <
Zdaję sobie oczywiście sprawę z nieostrości pojęcia cen względnie stałych, wynikających z nieostrości kryteriów, według których pewne zmiany warunków uznaje się za trwałe i istotne. Mimo to jednak, stosując postulat względnej stałości w praktyce wyznaczania cen, można mu nadać ■ umowne sformułowanie liczbowe. Można przyjąć określony, minimalny okres obowiązywania tej samej ceny; można też uzależnić zmianę ceny od tego, czy zmiana odpowiednich warunków gospodarowania osiągnęła określony stopień - czy np. nastąpiła obniżka kosztów własnych przynajmniej o a%, lub zdolności wytwórcze wzrosły przynajmniej o b% itp. | |
|